Wędkarski Świat

Forum
Teraz jest Pn, 27 stycznia 2020, 22:23

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1150 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz, 8 czerwca 2017, 22:17 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 stycznia 2007, 12:10
Posty: 479
Lokalizacja: P-kowo/Środa Wlkp.
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 54 razy
Hej, jak dotarłeś aż do Solca to zapraszam następnym razem do Środy Wlkp. Nad zalew :-)

_________________
http://www.szczupakrogalinek.pl.tl/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 9 czerwca 2017, 10:19 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Wt, 28 kwietnia 2015, 16:15
Posty: 157
Lokalizacja: Turek
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy
U mnie spinningowo na Warcie również nie najgorzej, w prawdzie nie złowiłem okazów, ale na kilka wypadów zaliczyłem cztery małe kaczodziobe i dwa okonki. Miałem również przygodę z "metrówką", jednak nawet jej dobrze nie zaciąłem. Prowadziłem gumę przy zaroślach i myślałem wtedy że zaczepiłem o coś pod wodą więc delikatnie zakręciłem szybciej kołowrotkiem, a moim oczom ukazał się ogromny pysk z gumą w zębach, jednak zanim zorientowałem się co jest grane ryba szarpnęła na lewo i prawo i tyle ją widziałem. Sam fakt spotkania metrówy na warcie w moim odcinku cieszy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 10 czerwca 2017, 21:05 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 maja 2006, 11:18
Posty: 387
Lokalizacja: Śrem
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 20 razy
Byłem przedwczoraj tam gdzie ostatnio na bolkach. Woda idzie w górę, a w zalanych trawach tarło uklei. Po 21 rozpoczęła się boleniowa masakra.

Amok żarcia nie sprawił jednak aby ryby były mniej ostrożne. 5 ryb odprowadzało mi wobki do nóg. W końcu, dość blisko, łapię takiego 50 plus na gumę ,,jaskółkę".

Obrazek

Wczoraj już lipa. Woda jeszcze bardziej podmyła trawy. Choć w prądzie pływała drobnica, to w trawach ewidentnie skończyło się tarło. Efekt - niemalże spokój na wodzie. Znajomy na małego woblera 2 kleniki i tyle.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 12 czerwca 2017, 18:54 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
11.06 popołudniówka oraz 12.06 do południa na jeziorach Wonieść i Jezierzyce z pontonu.
Przy okazji wyjazdu w tamte strony postanowiliśmy z kumplem wziąć spiningi , ponton i obłowić całkowicie obcą nam wodę .
Na pierwszy ogień j. Wonieść i trolowanie w odległości kilkunastu metrów od trzcin głębokość różnie 2-6m woda w miarę czysta ale na plecionce zostawało sporo włosowatych glonów co bardzo irytowało.
Po 5 minutach od wypłynięcia ja trafiam sandaczyka +-45 cm tak więc uśmiech od ucha do ucha bo woda nieznana a ja już łowię króciaka. Dalsze płynięcie w kierunku jeziora Jezierzyce - oba jeziora są połączone .
Po dopłynięciu na sam koniec a w sumie początek II jeziora postanowiliśmy obłowić miejscówkę z ręki bo woda wyraźnie płytsza z roślinnością i miękkim dnem co wg mnie mogło dać szczupaka no i tak było kolega na gumę przyciął takiego 57cm a ja okonia około 20cm na algę 2 #1 . Na zegarku już trochę po 9 więc kierujemy się w kierunku "bazy " widząc co jakiś czas fajne łuki na echo lecz bez kontaktu z rybami jedynie czasami można było wyczuć uderzenie o ławicę leszczy.

Plan jest żeby o 4 rano rozpocząć połów i tak też się dzieje no może z małym poślizgiem z powodu deszczu ale suma summarum 4,30 już na wodzie . Rzut oka na wodę i podobnie jak dzień wcześniej zauważyłem kilka łodzi skoncentrowanych w jednym miejscu- pewnie dobra miejscówka jak autochtoni tam siedzą tak więc płyniemy w ich kierunku .
Zajmowane przez nich miejscówki charakteryzowały się wodą o głębokości 5-6m miękkie srakowate dno delikatny spad bez szału a mimo to sandaczyki tam wyjeżdżały na żywce i trupki na spining lipa .
Kotwica w górę o trolowanie w kierunku końca zalewu bo to w sumie kilka jezior w których woda została sztucznie spiętrzona tworząc zalew.
Pływając niedaleko pasa trzcin na ekranie echa dało się zauważyć sporo ławic drobnych rybek pod którymi niestety nie trafiliśmy żadnego drapieżnika .
Około godź. 9 trafiłem sandacza trochę poniżej wymiaru na 11cm wobka pike i to na tyle z ryb jakie trafiliśmy.
bilans : ja 2 sandacze , 1 okoń
kolega 1 szczupak

wyniki jak na wodę której w ogóle nie znaliśmy wg mnie OK i na pewno odwiedzę jeszcze te jeziora ale może z jakimś miejscowym tak żeby lepiej poznać wodę i łowić skuteczniej.

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 12 czerwca 2017, 19:42 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Pn, 5 września 2011, 20:20
Posty: 207
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
jak tam wygląda możliwość wodowania łodzi z przyczepy ? są jakieś dojazdy do samej wody ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 12 czerwca 2017, 19:51 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
Miejsce do wodowania widziałem w okolicy KKŻ Kościańskiego Klubu Żeglarskiego a czy jeszcze gdzieś to nie wiem bo ponton zrzuciłem w pierwszym miejscu do którego szło dojechać samochodem .

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 13 czerwca 2017, 06:06 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Pn, 5 września 2011, 20:20
Posty: 207
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzięki za info
od dłuższego czasu planuję tam połowić , i ciągle brak czasu , może na jesień coś uda się zaplanować
wiem że w tej przystani jest płatny slip , tylko nie wiem w których godzinach jest czynny , nic, będzie trzeba sobie zrobić wyciekę zapoznawczą


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 15 czerwca 2017, 12:55 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
14.06 godz 17
zbiornik zaporowy w Gołuchowie z łódki
nad wodą sporo ludzi to pewnie z powodu przypadającego na następny dzień święta i każdy chciał wyskoczyć nad wodę na szczęście łowię z środka pływającego i brzegowa presja nie stanowi dla mnie większego problemu .
W moim ulubionym miejscu zaliczyłem kilka brań z czego wyciągnąłem 2 krótkie sandacze 45< x <50
zawsze takie się łowi od kiedy pamiętam to zawsze ten sam wymiar pewnie po przekroczeniu magicznej 5 z przodu każdy dostaje z automatu w beret .
Miałem 1 piękne branie , zacięcie i luz pomyślałem ze obcinka wolframu a to jednak kongerowski wolfram już nie taki wytrzymały jak kiedyś obecne agrafki małe cienkie słabe na maxa bo przy zacięciu wyprostowała się jakby była zrobiona z cyny .
Próbowałem też złowić jakiegoś okonia ale bez brań.

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 21 czerwca 2017, 13:30 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
15.06.2017 godź 17-22
rz. Warta w okolicy Pogorzelicy z łódki
Pomimo święta postanowiłem wyskoczyć nad Wartę z nadzieją że wielu przestraszyło się zmian pogody które miały nadejść 16 czerwca na dodatek liczyłem że wielu z ok. Kalisz nie opłaciło dodatkowej składki za kawałek rzeki lub pełnej za ok.Poznań i dzięki temu nie będzie tłumów nad wodą i tak też było na 15 km które pokonałem w gorę rzeki od Dębna spotkałem 10 wędkarzy to niewielu ale znowu tak mała ilość wędkarzy z czego 0 miejscowych dawało do myślenia co do aktywności ryb :P .
Będąc uzbrojony w 2 spiny jeden pod szczerbate bolki , drugi na ciężko wyruszyłem w górę rzeki na moje miejscówki + nowe w których nigdy nie wędkowałem z racji trudnego dostępu z brzegu bo cały kraj jest w lesie i wszędzie z urzędu obowiązuje zakaz wjazdu tylko czasami jest on mniej rygorystycznie przestrzegany a z łódki mogłem pozwolić sobie na obłowienie każdej ciekawej mety.
Pół dnia pływania i wędkowania bez ani jednego pobicia dlatego wypad uznaje bardziej za rekreacyjny bo chociaż z fajnymi kajakarkami można było trochę pogadać a tego dnia spływów kajakami i pontonami było do oporu.




16- 17-18.06
krótkie wypady nad leśny stawek z spinem lub na białoryb ale wyniki mizerne bo tylko 1 ładna płoć i nic po za tym chociaż w nęconym miejscu co 30 minut można było zauważyć podnoszące się z dna spore ilości bąbli ale nie ścieżka jak od leszcza karasia tylko momentalnie 2x2m pełno bąbli - obstawiam że to sum albo szczupak bo kiedyś miałem tak w czasie spinningowania u mańka i tutaj zresztą też że zaraz po braniu z opadu pojawiała się podobna ilość bąbli na powierzchni , niestety wszystkie te brania zakończyły się niepowodzeniem :( .
Z drapieżników w tym moim, stawie to od początku roku miałem 1 branie na spina a byłem tam około 40-50 wyjść często zarzucam też żywcówkę ( woda nie judeo-PZW) lecz także bez brania a szczupaki i sumy tam są na bank .

19.06.2017 zalew w Gołuchowie
godż 3:00 wodowanie łodzi tak żeby około 3:30 pływać
pierw napłynięcie na miejscówkę i 2 żywcówki do wody , niestety pomimo kilku zmian miejsc do godź 7 nie doczekałem się ani jednego "brania" bo kilkukrotne krótkie przytopienie spławików to jakieś małe gówienka tak więc po godź. 7 zmiana metody na spinning z myślą głównie o sandaczu.
Wielokrotne zmiany miejsc z płytkich na głębokie z blatów na karcze nie przynosiły efektów - zero brań aż w końcu na jednej z moich ulubionych miejscówek zaliczyłem branie skwitowane mocnym zacięciem i po chwili w podbieraczku wylądował sandacz +-60cm .
Dalsza część wędkarskiego dnia bez kontaktu z rybami dlatego też około godziny 11 postanowiłem zakończyć wypad - słońce grzało niemiłosiernie .

20-21.06 godź 19-12
nocka nad zalewem w Roszkowie

Spontaniczny wypad na nockę z kumplem cel - sandacze , drapieżniki
Po dotarciu nad wodę zastaliśmy dosyć dużą ilość wędkarzy do tego kilka zmian w infrastrukturze zbiornika została wykonana droga wzdłuż akwenu i dodatkowy parking wg mnie LIPA bo teraz nie będzie obłowiona cześć zbiornika kolo parkingu tylko cały a co za tym idzie rybostan po raz kolejny zubożeje .
Kumpel zajął się montażem miejsca na biwak który tam jest niby zakazny (co za naćpany lewak wszędzie wprowadza zakazy kąpieli , biwakowania, pływania ) masakra jakaś wszędzie obostrzenia niedługo będzie można wędkować tylko w wybrane dni o określonych porach dnia.
W czasie kiedy On ogarniam miejscókę ja łowiłem w sumie to próbowałem łowić coś co nada się na przynętę na nocne drapieżniki . Na końcu zestawu cały czas wieszały się wzdręgi - też nie rozumiem po co mają one wymiar lepiej gdyby wymiarem była objęta płoć czy leszcz niż wzdręga no ale OK trzeba respektować rapr tak więc męczyłem się aż dałem radę złowić kilka krąpików i płoteczek.
około godź 20 do wody wrzuciłem 2 zestawy jeden na trupka a drugi żywca z gruntu.
Niestety do 7 rano na moich 2 kijach nie odnotowałem ani jednego brania za to kolega początkowo łowił na rosówki to wieszały mu się węgorzyki i sumy o ile sumy szło wyhaczać o tyle z węgorzami było gorzej po stracie kilku haków zaniechał stosowania rosówek na rzecz fileta i też do rana bez brań.
Generalnie woda martwa.



Zdjęcia z Warty


Załączniki:
20170615_190838.jpg
20170615_190838.jpg [ 70.9 KiB | Przeglądane 15835 razy ]
20170615_190836.jpg
20170615_190836.jpg [ 52 KiB | Przeglądane 15835 razy ]
20170615_190829.jpg
20170615_190829.jpg [ 64.41 KiB | Przeglądane 15835 razy ]
20170615_190825.jpg
20170615_190825.jpg [ 91.69 KiB | Przeglądane 15835 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 27 czerwca 2017, 21:05 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
szkoda że wyłączona została opcja edycji postów.

21-26.06.2017r
w tych dniach starałem się być po 2x dziennie nad wodą bez względu na pogodę
uzbrojony w spinningi raz cięzki do 35g sandaczowy knebel na przemian z okoniówką do 10g próbowałem cokolwiek złowić lecz bez ani jednego pobicia- słabo .

27.06.2017r
spinning z pontonu
jeziora Wojnowickie , Witosławskie

Jako że z Pleszewa do łowiska mam jakieś 90km to nad wodę postanowiłem wyruszyć około godź 23 tak by na miejscu być po północy następnie kimnąć się w samochodzie i od 3.00 rozpocząć wodowanie , pływanie.
O godź 3.30 już pływałem po całkowicie nie znanej mi wodzie którą kojarzę z przystankiem na sikanie w trakcie corocznych podróży do rodziny mieszkającej w pobliżu.
Jednego roku podczas takiego postoju wyciągnąłem z bagażnika kij jakiś ruski spinn z obrotówką na końcu zestawu i zacząłem obławiać kanał i odcinek pod mostem ku mojemu zdziwieniu każdy rzut kończył się zacięciem okonia 20-30cm ale to było kiedyś choć ta myśl zadecydowała o wyborze tych jezior na dzisiejszy połów.
W pierwszej kolejności obławiać zacząłem jezioro Witosławskie z 2 urokliwymi wysepkami.
Na echo głębokość około 2m tak więc trolingując płynąłem w kierunku j Drzeczkowskiego w odległości kilkunastu metrów od brzegu co jakiś czas zatrzymując się by z ręki dokładniej obłowić ciekawsze miejsca.
Około godziny 6 zaliczyłem pierwsze branie w trolu - krótki sandaczyk następnie namierzyłem żerujące okonie więc do ręki II kij z paproszkiem i jazda.
W każdym rzucie było branie nawet co któreś udało się zaciąć niestety tak agresywne były tylko malutkie okonie 10-20cm.
Trochę zniechęcony słabymi braniami , upalnym słońcem postanowiłem na szybko obłowić okolicę 2 wysepek ale bez brania dlatego też przepłynąłem na jezioro Wojnowickie z nadzieją że znajdę tam jakieś rośliny strefy przybrzeżnej grążele i inne w których lubią kryć się szczupaki i okonie.
Po przepłynięciu na II jeziorko rzut oka na wodę hmm kilka łódek bo na tym 1 jeziorku po za mną było jeszcze jedno pływadło a tutaj 7 więc musi to świadczyć o żerowaniu ryb.
Jezioro trochę głębsze ale wizualnie bardzo podobne z tą różnicą że było trochę roślin podwodnych i w części północno zachodniej małe skupiska grążeli.
Schemat podobny czyli trolingując wzdłuż brzegu opłynąłem całe dookoła zatrzymując się w ciekawszych miejscach gdzie dno dosyć stromo opadało czy też na ekranie echa zauważyłem coś na dnie.
Kilkugodzinne próby nie przyniosły ani jednego brania dopiero na sam koniec przy kanale łączącym jeziora zaliczyłem 1 delikatne skubnięcie na perłowego twistera mansa i to tyle.
Około godziny 11.30 zdecydowałem zakończyć tę nierówną walkę ze zmęczeniem i sennością - ledwo płynąłem haha.

wyjazd oceniam na: 3/10


Plan jest taki żeby wędkować minimum 1z na każdym z jezior w promieniu 100km odemnie
poznać je chociaż z grubsza i to które najbardziej mi się spodoba obrać za cel na kolejny rok.
Kolejne w kolejce Dolsk ,Cichowo , Zbęchy , Krzyckie , Łoniewskie.
Chciałbym znaleźć jeziorko typowo szczupakowe żeby w końcu się odhamić , połowić .


Załączniki:
Komentarz: Wojnowice
wojnowice.jpg
wojnowice.jpg [ 54.1 KiB | Przeglądane 15722 razy ]
Komentarz: Witosław- Wojnowice kanał
witoslaw 3.jpg
witoslaw 3.jpg [ 255.76 KiB | Przeglądane 15722 razy ]
Komentarz: Witosław
witoslaw 2.jpg
witoslaw 2.jpg [ 64.28 KiB | Przeglądane 15722 razy ]
Komentarz: Witosław
witoslaw 1.jpg
witoslaw 1.jpg [ 170.16 KiB | Przeglądane 15722 razy ]
Komentarz: Witosław
witoslaw.jpg
witoslaw.jpg [ 108.7 KiB | Przeglądane 15722 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 28 czerwca 2017, 17:46 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Pn, 5 września 2011, 20:20
Posty: 207
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
plan ambitny , ale w jeden dzień to za bardzo jeziora nie poznasz , chociaż pomysł fajny


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 29 czerwca 2017, 07:12 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
Nie ma opcji żeby poznać ale chociaż zobaczę jak wygląda tym bardziej ze te jeziora maja średnio po 70 hektarów więc na 1 akumulatorze lekko opłynę kilka razy a po za tym w promieniu 100km mam może z 10 jezior więc na luzie
Chciałbym znaleźć jeziorko szczupakowe z linią grążeli , powalonymi drzewami trudnym dostępem z brzegu itp tak żeby połowić . Na upartego jestem w stanie jechać nawet kilkaset km żeby w końcu połowić tak żeby łapa bolała od holowania ryb :0

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 29 czerwca 2017, 08:38 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Pn, 5 września 2011, 20:20
Posty: 207
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
wysłałem PW


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 4 lipca 2017, 12:01 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
28-29-30.06 1-2.07
pomimo fatalnej pogody ciągłego huraganu i opadów deszczu starałem się każdego dnia minimum na godzinę wyskoczyć ze spinem a to na leśny staw , glinianki czy Prosnę niestety bez kontaktu z rybą tylko na jednym stawie na którym nigdy wcześniej nie wędkowałem trafiłem 2 okonie 20cm 5cm zawsze to coś bo ręka rybą śmierdziała :D

3.07.2017r.
rz. Warta z łodzi
godź 16-23

Naładowany pozytywną energią po przeczytaniu i obejrzeniu wielu materiałów z sumami w roli głównej postanowiłem wraz z kumplem wyskoczyć nad wartę ze spinami w ręki by może wreszcie trafić wąsatego.
O godzinie 15.30 zameldowaliśmy się nad Wartą w okolicy Dębna gdzie znajduje się przeprawa promowa i przy dobrych warunkach można zwodować pływadło ale po dojechaniu od razu zauważyłem że platforma po której auta wjeżdżają na prom jest lekko przesunięta w stronę z nurtem co zmniejszyło skrawek asfaltu po którym zawsze wjeżdżałem przyczepką więc trzeba było kombinować na szczęście tym razem miałem pomocnika który kierował przyczepką zahaczoną za pośrednictwem linki do haka - inaczej w tym miejscu bym nie zwodował łajby. Dzięki takiej kombinacji o 16 byliśmy już na śródlądziu .
Kierunek płynięcia - w górę rzeki na najgłębsze doły jakie znam i te które dopiero poznam :) po przepłynięciu niewielkiej odległości można było zauważyć że woda podnosi się bardzo szybko po płynących śmieciach , trawach oraz bardzo szybkim nurcie .
Pierwsza namierzona miejscówka z powalonymi drzewami fajny młyn dołek na 4,7m jak na Warte to już głębina , miejscówkę ogławialiśmy dosyć ciężko dam dól i kant ale bez pobicia jedynie odchudziłem pudełko z przynętami bo tak zaczepowego miejsca to dawno nie widziałem .
Kotwica w górę i jazda dalej tam podobnie zero brań a do tego bardzo duża ilość wędkarzy i to autochtonów na rowerach co zazwyczaj oznacza dobre żerowanie wszelkiej maści ryb , może białoryb żerował bo drapieżniki nie bardzo .
Po drodze spotkaliśmy sporo fachowców od sumów ahh te zrywki lecz niestety wszyscy na pusto.
Plan był taki żeby dopłynąć do Prosny i później już trochę ciszej spływać w dól obławiając najciekawsze miejsce tak więc jeden z ulubionych dołków także około 4-5m nie przyniósł ryby ale zauważyłem że z powodu tak szybkiego nurtu nie mogłem tego miejsca obłowić tam gdzie normalnie rzucałem główką 25g teraz 40 nie dochodziła do dna. Dalsza cześć połowów wyglądała podobnie czyli napływanie na miejscówkę , obławianie jej wachlarzem następnie rzucanie na płytką łachę z nadzieją że uderzy szczerbaty bolek .
W kilku miejscach widziałem całe rodziny bobrów po 3-5 sztuk na odcinku 50m a niektóre takie kabany że szok.
Ogólnie nie zaliczyliśmy ani jednego brania aż do godziny 23.
Ocena 1/10 : - 1

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 7 lipca 2017, 21:23 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
4.07.2017r godź 19-24
staw
stacjonarka pod kątem wszystkiego
Blisko mnie jest staw który kiedyś zarybiałem od podstaw i wiem co w nim raczej pływa - sumy w ilości kilku sztuk i muszę je wyłowić za wszelką cenę bo na dzień dzisiejszy 10 lat po ich wpuszczeniu zrobił się problem z rybostanem . Łowi się leszcze po 50-60cm i drobnice po 10cm jakieś wzdręgi za to brakuje okoni , karasi , linów tych ryb jakby nie było do tego jest straszna lipa z szczupakami od początku roku miałem tam tylko 1 branie a jestem prawie codziennie więc szału nie ma ale do rzeczy.
Po dotarciu nad wodę musiałem złowić żywca i udało się dorwać płoć więc zestaw ląduje na tzw zrywkę a II kij na grunt ale nic się nie działo dopiero kiedy z koszyczka wyrzuciłem resztki zanęty pod mój brzeg to zauważyłem że leszcze zaczęły żerować więc rzut 5m od brzegu i po 20 minutach w podbieraku ląduje leszcze 50+ później jeszcze 2 podobne i to tyle.
ocena 1/10 - 4

5-6.07.2017 godź. 15-12
zalew Gołuchowski
stacjonarka pod kątem drapieżników

Po całej serii niepowodzeń spinningowych chciałem wraz z kumplem spróbować sił stacjonarnie dlatego jako łowisko wybraliśmy najbliższy nam zbiornik zaporowy.
Kompan łowił na rosówkę i trupka a ja żywca lecz niestety wyniki mizerne bo u kumpla kilka delikatnych brań na rosówkę a u mnie oskrobanie żywca i nic po za tym.
ocena1/10 - 2

7.7.2017r godź 4-11
jezioro Krzyckie z pontonu
spinning

Kolejnym jeziorem z cyklu mojej podróży po wodach okręgu poznańskiego było jezioro w Krzycku dlatego też żeby rozpocząć wędkowanie z samego rana to już wyjechałem z domu dzień wcześniej wieczorem później kima w samochodzie i atak od świtu.
Jeziora w ogóle nie znałem i w sumie nadal nie znam bo moje łowienie polegało głównie na trolingu i szukaniu ciekawszych miejsc i jednym z nich była górka z kamieni oraz wyspa .
Łowiąc na grubo nie miałem ani pobicia zarówno w trolu jak i z ręki natomiast w jednym miejscu namierzyłem żerujące okonki i 2 udało się złowić takie po 15cm .
Jezioro samo w sobie fajne ale nadal brakuje mi tego czego szukam mianowicie grzybieni , grążeli . rdestnic powalonych drzew - takiego jeziora szukam i znajdę :)
Cały wyjazd mnie tak zmęczył że szok w czasie dojazdu 120km zasnąłem z 20x za kółkiem później nie mogłem się ruszyć po 2 godzinnym spaniu ale dałem radę następnie w trakcie pływania zasypiałem haha no i w czasie powrotu powtórka zmęczenie nie dawało za wygraną do tego stopnia że nie miałem siły wachlować wajchą od biegów ale na szczęście cały wróciłem do domu, kolejny wyjazd pewnie Cichowo.
ocena wyjazdu 1/10 - 2


Załączniki:
Komentarz: krzycko
krzycko.jpg
krzycko.jpg [ 32.65 KiB | Przeglądane 15499 razy ]
Komentarz: Gołuchów
gołu.jpg
gołu.jpg [ 68.45 KiB | Przeglądane 15499 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 15 lipca 2017, 09:11 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
8.07.2017r godz 14-22
zalew w Gołuchowie z łodzi
pogoda deszczowo-burzowa , ciepło , lekki wiatr
spinning TD 14-35 , konger tango 1-10

Od rana pogoda średnia znaczy się nie pewna i co chwile zmieniałem decyzje jechać , nie jechać aż w końcu spakowałem sprzęt i w drogę .
Po dojechaniu nad zalew 0 łodzi na wodzie hmmm zawody czy co ? przeczytałem ogłoszenia i faktycznie zawody ale z brzegu to luzik - można pływać.
W trakcie połowu nadeszła konkretna burza z huraganem i ulewą ale na szczęście miałem ze sobą duży parasol dzięki któremu nie zmokłem a jedynie musiałem denkiem od butelki wybierać wodę z łajby bo inaczej zatonąłbym jak Heweliusz .
Do godziny 21.45 nie zaliczyłem ani jednego brania pomimo starań czy to na ciężko , lekko z powierzchni z dna na paproszki no nic a nic.
ocena wyprawy 1/10 - 0


9,10,11,12,13.07.2017.
glinianki i okoliczny staw
spinning i stacjonarka
W tych dniach minimum 1 raz dziennie musiałem być nad wodą a to ze spinem na gliniankach - 0 brań lub na moim stawku z gruntówką i spławikiem w godzinach 18-1 niestety bez brań coś ten białoryb nie lubi zmian pogody i lepiej żeruje jak kilka dni jest równa pogoda wtedy widać że dno "żyje"
w tych dniach też obławiałem mój stawek pod kątem drapieżników i wreszcie udało się złowić krótkie szczupaczki w ilości sztuk 2 przy czym 1 na żywą przynętę a drugi na woblerka może wynik kiepski bo co to jest złowić 2 krótkie szczupaczki oj jest od marca tam łowię czyli ponad 100 wyjść i w tym czasie aby 1 króciak a tu jednego dnia 2 to już wynik heh.
W tym stawie są sumy które kiedyś sam wpuściłem dokładnie 2 sztuki i chyba mają się całkiem dobrze ponieważ : nie idzie złowić lina , średniego karasia bo jak walnie to taki 40-50cm to samo z leszczem biorą takie powyżej 50cm , kiepsko jest z płotkami o okoniu nawet nie mówię kiedyś było ich tam opór a teraz hmm od 3 lat ani sztuki na paproszka nie złowiłem do tego 0 żab gdzie kiedyś ich rechot był słyszalny już 200 m od akwenu.
Musze te sumy za wszelką cenę wyłowić i jak na razie bez skutecznie.


14.07.2017r godź 16-22
rzeka Warta Dębno - Solec

Nad Polską masy chłodniejszego powietrza , nad moim stawem szczupaczki gryzły to znak że trzeba odwiedzić ELDORADO potocznie zwane Wartą , może wreszcie zaliczymy chociaż 1 jedyne branie tak więc trochę po godzinie 15 melduje się pod kumpla kwaterą i jazda nad rzekę tam szybkie wodowanie pływadła i w drogę tym razem plan jest inny płynąć nie w gorę rzeki a w dół 15km znaczy się 15 km odcinek obłowić zatrzymując się w ciekawszych miejscach i tam szukając dużych ryb boleń szczupak , sandacz.
Obławialiśmy napływy , zapływy , klatki między główkami , głębokie doły pod warkoczami , rynny przy opaskach a nawet była próba trolingu tylko gdzie jak tam wszędzie 1,3m głębokości w najgłębszej rynnie przy opasce 1,8m - masakra.
Kilka godzin obławiania rzeki przez 2 wędkarzy niestety nie zaowocowało choć jednym braniem tak więc spłynęliśmy o kiju jak zawsze to już chyba 4 lub 5 wypad na Warte bez ani brania dlatego odpuszczam ten kanalik do sierpnia bo szkoda czasu i paliwa.

ocena 1/10 - 0

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 25 lipca 2017, 13:58 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
moderatora proszę o scalenie moich postów - gdyby była możliwość edycji to bym pisał jako jeden post.

15-20.07.2017
częste wypady nad okoliczne wody z spinem lub żywcem a efekty to
1 miarowy szczup na gliniance i kilka krótkich więc jest lepiej niż ostatni miesiąc.


21.07.2017 godź 13-17
rz. Warta z łodzi
spinning TD 14-30 , slamer 360
Wypad nad wartę z dziewczyna i małym raczej w celach rekreacyjnych ale nie byłbym sobą jakbym nie wziął spina i pudełka przynęt i tak też zrobiłem z myślą obłowienia "moich" miejscówek .
Na zapływie główki 50cm od brzegu zaraz po wpadnięciu przynęty do wody zaliczyłem ładne branie i po chwili na łodzi wylądował szczupak +-60cm normalnie w szoku byłem bo to pierwsze branie w tym roku na Warcie , chwilę później jeszcze jedno puknięcie ale puste a szkoda . Dalsze obławianie klatek nie dało kontaktu z rybą ale i tak wypad uważam za dobry .
Ocena 1/10 - 4


22.07.2017r
zalew w Jaraczewie , zalew w Jeżewie
spinning catana teleskop 10-40g

Od początku 2017r do użytku został oddany zalew w Jaraczewie na którym jeszcze nie wędkowałem dlatego postanowiłem tam pojechać oczywiście na WSK :D tak więc kij w plecak , przynęty i jazda.
Po dotarciu nad wodę poczułem smród , woda sztyniła jak szambo no ale jak juz dojechałem to musiałem oddać kilka rzutów tak więc przejazd tamą na II brzeg i jazda piechotą minimum 80m od tamy.
Najlżejsza główka 5g + twister i łowię ale hmm opad nie tam nie było opadu więc na końcu zestawu zawisł woblerek schodzący na 1,3m jakaś rapalka i co przy próbie ściągnia idzie po dnie - płycizna straszna do tego na brzegu pełno sinic czy czegoś co miało kolor turkusowy jak papier toaletowy i ten fetor jak dla mnie zalew BUBEL ale czas pokaże.
Na tej wodzie moje łowienie nie miało sensu dlatego zmiana łowiska na oddalony o kilka km zalew w Jeżewie tam na starcie musiałem pouczyć MILFa że papierków po cukierkach nie wywala się za siebie tylko do śmietnika ale chyba nie przyswoiła mojej nauki.
Zalew bardzo urokliwy no i woda niezbyt przejrzysta nie zielona tylko zdrowa barwa - widać że ty jest ryba :D
część zalewy od tamy do połowy zatoki obłowiłem wszystkim co miałem ale niestety bez skutecznie , zdaje sobie sprawę że lipiec to nie jest najlepszy okres do łowienia zębatych drapieżników ale w domu usiedzieć nie idzie .

połów : 0
ocena : 1/10 - 1



, 23.07.2017r
okoliczne wody
z braku czasu byłem zmuszony wypady wędkarskie ograniczyć do 1-2 godzin dlatego kierowałem się w stronę najbliższych mnie wód.
Na jednym ze stawów udało się zaliczyć 2 brania na żywca niestety w obu przypadkach zestaw wyrwałem z pyska drapieżnikowi ponieważ nie mam zwyczaju czekać zbyt długo by wyeliminować wyciągania kotwicy wraz z flakami gdy ten łyknie zbyt głęboko a tak po 5-10 sekundach od brania jak jest duży to łyknie konkretnie a małemu wyciągam z pyska żywczyka .
połów : 2 brania
ocena:1/10 - 2

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 26 października 2017, 13:45 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
25.10.2017r.
okoliczna woda
spinning
Dzień deszczowy ale mimo to uzbrojony w pelerynę postanowiłem zrobić rekonesans nad wodą i pomimo krótkiego wypadu zaliczyłem kilka brań i udało się wyciągnąć 2 krótkie szczupaczki.
połów : 2 krótkie szczupaki
Ocena wyprawy : 5/10


26.10.17r. godź 8-13
zalew w G.... z łódki ,
spinning TD 14-35
Pogoda nie rozpieszcza , mokro ciemno ponuro i ten nieszczęsny wiatr którego nie nawidzę ale mimo to wybrałem się nad zaporówkę z nadzieją że uda się złowić sandacza.
Po zwodowaniu pływadła tradycyjnie w trakcie dopływania na moje miejscówki trolowałem i po kilku minutach energiczne branie zakończone holem i wyciągnięciem szczupaka 55cm , po około 10 minutach kolejny z tego samego rocznika - tłuste upasione te szczupaki. W moich miejscach szału nie było ale wyciągnąłem jeszcze 2 szczupaczki jeden miarowy i króciak + jedno fajne branie kiedy zarzucając przynętę w kierunku brzegu ta przeleciała przez krzaki i wpadła do wody lecz linka była zaplątana na gałęzi . kilka szarpnięć - linka się wyhaczyła i w tym czasie poczułem opór ale niestety nie wciąłem w tempo .
W trakcie pobytu nad wodą przyczaiłem łódkę z 2 typami na pokladzie i akurat kiedy obok nich przepływałem to jeden z nich holował rybę (krótkiego sandacza) po wciągnięciu ryby na pokład czekali czekali aż popłynę i niestety króciak raczej dostał w beret :/ . numery łodzi WP-KAx-0419A
połów : 4 szczupaki w tym 3 miarowe
Ocena wyprawy : 7/10

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 3 lutego 2018, 00:28 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
Lubię poczytać stare wpisy z wypadów nad wodę aż się oczy szklą z radości że mogłem tyle czasu poświęcić pasji.
Uzupełniając rok 2017 to jeszcze w listopadzie i grudniu wędkowałem bez większych efektów jakoś nie lubię późnej jesieni o której tak wielu mówi z podnietą ja nigdy nie trafiałem o tej porze roku ryb za to wrzesień i październik to 2 najlepsze miesiące ale tak sie składa że w tym czasie zazwyczaj wyjeżdżam za granicę:/ .

ROK 2018

2.02.2018
krótki wypad na okoliczny stawek ze spinem z nastawieniem na okonie i jednego udało się złowić 25cm co mnie bardzo cieszy bo 2 miesiące nie byłem na rybach i już pier....ca dostawałem w domu .
Czekam na kwiecień żeby popływać za pasiakami.

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 27 lutego 2018, 21:25 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
widzę ze województwo wielkopolskie padło - piszę posty sam po sobie :D

Obecny 2018rok rozpocząłem wyjątkowo dobrze co mnie pozytywnie nakręca na dalszą część sezonu mianowicie
jakieś 2 tygodnei temu wypad na stawe ^ opis post wyżej , wczoraj

26.02-2018 2 godziny nad wodą
leśny stawek z podlodówką , blaszki
efekt pierwszego rekonesansu lodowego w tym roku to 3 okonki i krótki szczupaczek
ocena wypadu :8/10

27.02.2018r. kilka godzin z podlodówką
zalew Gołuchowski
3 okonki
ocena : 5/10


oby tak dalej .


Załączniki:
2l.jpg
2l.jpg [ 70.93 KiB | Przeglądane 12384 razy ]
1l.jpg
1l.jpg [ 82.49 KiB | Przeglądane 12384 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 4 maja 2018, 13:49 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
Wiosna 2018 czyli kwiecień był bardzo ciepły i nie byłbym sobą gdybym w tym czasie nie wędkował ale efekty średnie kilka okonków , szczupaczków , leszcze i to tyle natomiast :

dzień: 30.04.2018 godź 4,30 - 12
Łowisko: starorzecze warty z pontonu
Pogoda: 27 stopni , słoneczko
Sprzęt/ Metoda: spinning , konger tango 1-10g
Połów:9 szczupaków w tym trzy miarowe +- 53 , 7 okonków i leszcz
Przebieg połowu: Dzień przed końcem okresu ochronnego postanowiłem wybrać się za okoniami mając na uwadze że dzień później na każdym bajorze będzie oblężenie żywcowników.
Wcześnie rano przyatakowałem starorzecze z pontonu uzbrojony w paproszki różnego koloru lecz najskuteczniejsze były twistery mansa w kolorze zielonym z brokatem oraz żółtym.
Moja ocena wyprawy: 6/10

dzień: 1.05.2018 godź 4 - 13
Łowisko: jezioro Witosław-Wonieść z pontonu
Pogoda: 23 stopnie , słoneczko , lekki zimny wiatr
Sprzęt/ Metoda: spinning , TD 7-21
Połów:1 krótki szczupaczek , 1 okonek
Przebieg połowu:Wiedząc że u mnie w okręgu do 1 czerwca jest zakaz spinningowania ze środków pływających dlatego byłem zmuszony wyjechać gościnnie na wody innego okręgu do tego byłem pewny że tam będzie o wiele mniej ludzi niż u mnie i tak też było raptem 20 łódek na 2 jeziora ale większość polowała na białoryb natomiast Ci którzy nastawili się na drapieżniki wracali raczej o kiju.
Woda w jeziorze brudna , mętna do tego zero roślin - jezior całkowicie nie w moim typie.
Moja ocena wyprawy: 1/10

dzień: 2-3.05.2018
Łowisko: okoliczne łowiska z brzegu
Pogoda: ładna , ciepło , burzowo
Sprzęt/ Metoda: spinning , TD 7-21
Połów:0
Moja ocena wyprawy: 2/10

dzień: 4.05.2018 godź. 7-13
Łowisko: okolice rz.Warty z brzegu
Pogoda: z rana zimny wiatr a w ciągu dnia około 23 stopni + wiatr bezchmurne niebo bez chemitralsów
Sprzęt/ Metoda: spinning , TD 7-21
Połów:4 szczupaki w tym 2 miarowe (59-62)
Przebieg połowu : Spontaniczny wypad na wody stojące nieopodal mojej ulubionej rzeki w której to woda ma przejrzystość 5cm , brzegi zasypane piaskiem i ogólnie wieje "krasnoludem" ;) dlatego wybór padł na wody stojące ale te naturalne dzikie z zielskiem.
Początkowo woda była martwa lecz gdy zza drzew wyjrzało słoneczko zaczęły pojawiać się szczupaczki goniące płotki odbywające tarło w szuwarach i pojawiły się pierwsze brania co prawda głównie u mnie bo kumpel przyzerował heh .
Kombinowanie z przynętami a to na lekko a to na ciężko a to na średnio-lekko-ciężko nic seledyn , brokat, perła , zieleń , zółty - bach kolor żółty zawsze jest najlepszy na szczupaki ;) i perła oczywiście a przynęta numer 1 w moim arsenale to twister mansa 8cm .
Wyjazd uważam za wyjątkowo udany bo na początku sezonu walnąć przysłowiowy komplet no no no ogarnę się o jadę szybko do kolektury puścić kilka kuponów w totka bo to może jest "moje 5 minut" .
Moja ocena wyprawy: 8/10


Załączniki:
Komentarz: 1.05.2018 Witosław
CC.jpg
CC.jpg [ 71.93 KiB | Przeglądane 10974 razy ]
Komentarz: 30.04.2018
BB.jpg
BB.jpg [ 102.67 KiB | Przeglądane 10974 razy ]
Komentarz: szczupaczek 30.04
AA.jpg
AA.jpg [ 90.74 KiB | Przeglądane 10974 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 5 maja 2018, 11:21 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 stycznia 2007, 12:10
Posty: 479
Lokalizacja: P-kowo/Środa Wlkp.
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 54 razy
Rzeka Warta w Puszczykowie.
Celem wyjazdu były bolki ale nie chciały współpracować.
Na pocieszenie wziął ten pan na napływie przelewu . 65cm

http://wstaw.org/w/4R95/
http://wstaw.org/w/4R96/

_________________
http://www.szczupakrogalinek.pl.tl/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 6 maja 2018, 11:28 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
dzień: 5.05.2018 godź. 4.30-12
Łowisko: okoliczna zaporówka z łódki
Pogoda: wczesnym ranem lekki wiatr i zimno +6 stopni , przed południem silny wiatr +15 bezchmurne niebo
Sprzęt/ Metoda: spinning , TD 7-21
Połów:5 szczupaków w tym jeden miarowy 61cm
Przebieg połowu : Będąc na przysłowiowej fali postanowiłem wyskoczyć do Murowańca na zaporówkę wiedząc że nie ma tam możliwości jeżdżenia samochodem dookoła nie będzie zbyt wielu ludzi pomimo długiego wekendu i tak też było więc już mi się papa cieszyła.
Nad wodę dojechałem jak zazwyczaj dzień wcześniej w godzinach nocnych następnie trochę snu w samochodzie i wczesnym ranem wypad na wodę .
Noc była zimna i po usłyszeniu budzika aż nie miałem chęci wypływać bo po prostu piździło ale po przejechaniu kilkudziesięciu km jednak nie odpuściłem i przed godziną 5 już pływałem.
Woda niska około 50cm mniej niż wynosi na tym akwenie norma a że jest on płytki to wachlarz miejsc do obłowienia się trochę skurczył ale mimo to namierzyłem miejscówkę z której wyjechało 5 zębatych plus kilka brań i to wszystko do godziny 9 bo później niestety już bez brania dlatego trochę przed 12 postanowiłem spłynąć .
Moja ocena wyprawy: 7/10

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 22 maja 2018, 09:14 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
14-16.05.18r. godź 15-19
Łowisko : Gołuchów nocka z brzegu
Pogoda : ciepło chociaż w nocy chłodno ale to dopiero maj
Sprzęt : ruskie teleskopy
Połów : 0
Przebieg połowu : Nocka jak nocka zawsze podobnie przepłynięcie na brzeg na którym nie ma zbyt wielu ludzi i tam sprzątanie okolicy bo w syfie nikt nie lubi siedzieć , ognisko , obozowisko , łowienie przynęt i samo wędkowanie.
Tym razem mi nie udało się złowić ani jednej ryby to pewnie dlatego że nie nastawiałem się na wzdrążki czy leszczyki a na grubsze płetwiaste podobnie w ciągu dnia łowiąc na żywca też ani brania za to kumpel nałowił trochę leszczyków przypominających gazetę wyborczą po złożeniu na 4 części i trafił po południu na żywca sumka 116cm 9kg .
Coś się u niego działo pierwszego dnia natomiast 16.05 była totalna nędza .
Ocena wyjazdu : 1/10


dzień: 17.05.2018 godź 16-21
Łowisko:zaporówka w Gołuchowie z pływadła
Pogoda: 20 stopni , pochmurno , umiarkowany wiatr i przelotny deszcz
Sprzęt/ Metoda: spinning , TD 7-21
Połów:1 miarowy szczupaczek
Przebieg połowu:Ciepły dzień bez słońca to ideał tylko ten huraganowy wiatr w czasie którego nie pływa się zbyt komfortowo ale mimo to postanowiłem wyjechać licząc na to że las trochę przyblokuje wiaterek.
Nad zbiornikiem niewielu ludzi na brzegu to też bardzo na + bo będzie można swobodnie wędkować ale niestety trafiły się kwiatki w postaci amurarzy i karpiarzy a z nimi zawsze jest problem i tak było tym razem . Zestawy wywiezione 100m i wielki pan akwenu jakby to prywata była jakaś a po krótkiej wymianie zdań zakomunikował żebym wędkował bo niedługo będzie zakaz pływania łodziami w III zatoce i od zatoki w stronę Czerminka jakby to powiedział płociarz , wzdręgarz to bym go wyśmiał ale amuro-karpiarze ooo to co innego za nimi idzie kasa , przemysł , ogromne lobby no i jak z sodo-gomo bywa trzymają się w grupie więc może być różnie.
W trakcie wędkowania udało się złowić jednego szczupaka trochę ponad wymiar i zaliczyć kilka delikatnych brań .
Woda czysta (fajna) nie jest kryształ tylko taka zdrowa jaka powinna być do tego bardzo dużo rdestnicy kędzierzawej wyrosło też bardzo na + chociaż ona za miesiąc zgnije i będzie syf ale taka już jej natura.
Moja ocena wyprawy: 4/10



dzień:20.05.2018 godź 16 - 19
Łowisko: rz. Odra pomiędzy Ścinawą -Ciechanowem
Pogoda: 23 stopnie , słoneczko , lekki zimny wiatr
Sprzęt/ Metoda: spin catana teleskop 40g
Połów:0
Przebieg połowu:Ciepły ładny dzień a od dłuższego czasu chodziło mi po głowie by odwiedzić Odrę w celu zlokalizowania w miarę dobrego miejsca do wodowania łodzi i takie znalazłem choć dużo zależy od poziomu wody i pomocników bo o wodowaniu w pojedynkę raczej nie ma tam mowy z autem o napędzie na 1 oś .
Przy takiej wycieczce nie byłbym sobą gdyby nie oddał kilka rzutów spinem z myślą o piz..orybie i pomimo upalnego słońca w którym słabłem z minuty na minutę to troszeczkę wytrzymałem schowany w trawach lecz bez wyciągniętej ryby ale zaliczyłem kilka brań.
Moja ocena wyprawy: 2/10
https://zapodaj.net/a4dd1ce96b9b4.jpg.html


dzień: 21.05.2018 godź 18 - 23
Łowisko: woda mokra
Pogoda: 22 stopnie , słoneczko , lekki zimny wiatr
Sprzęt/ Metoda: stacjonarka w szerokim tego słowa znaczeniu
Połów:1 paszoryb zwany karpiem 50cm
Przebieg połowu: Brak białych robaków zmusił mnie do łowienia tylko na kukurydzę i po podnęceniu miejsca dosłownie 3m od brzegu zauważyłem ślady żerowania rybek a to ścieżka z bąbli a to cała połać bąbli (sum) no i po chwili bach branie byłem przekonany że to piękny karaś a jednak karp \. Po kilkuminutowym holu ryba wylądowała w podbieraku ale przyznać muszę że mnie ten paszak sponiewierał na tym moim sprzęcie żyłki kilkuletnie szczytówka wylatuje ze składu haha ale nie sądziłem że ktoś tam z prywatnej inicjatywy wpuścił karpie.
Moja ocena wyprawy: 5/10

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 24 maja 2018, 07:31 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1129
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 63 razy
23.05.18r. godź 4-9
Łowisko : glinianka z pontonu
Pogoda : w nocy ciepło nad ranem też do tego bezchmurne niebo i ostre słoneczko , bardzo lekki wiatr
Sprzęt : spin TD 7-21 , spro red arc
Połów : 1 okonek
Przebieg połowu : Tradycyjnie nad wodą zameldowałem się wieczorem dzień wcześniej bo normalnie nie byłbym w stanie ruszyć się o 4 nad ranem a będąc nad wodą to już siła wyższa żeby wstać i pójść wędkować .
3:45 budził tak żeby wcześniej napompowany ponton wraz ze sprzętem zrzucic na wodę przed 4 - udało się . Nad wodą super mgła nad powierzchnią ale woda jakaś martwa i tak też było , przez cały poranek ani jednego brania szczupaka a jedynie okonek został podczepiony za grzbiet .Jak na to łowisko , pogode i ogólne warunki bardzo słabo .
Ocena wyjazdu : 1/10



23.05.18r. godź 16:30-21
Łowisko : rz. Prosna
Pogoda : bardzo ciepło +23 , dosyć silny wiatr
Sprzęt : spin TD 7-21 , shimano nexave 2500 , plecioneczka 0,08 daiwa
Połów : 3 klenie
Przebieg połowu : Po telefonicznej rozmowie z forumowym kolegą "ADZIO " i kolejnej rozmowie z innym kumplem dałem się namówić pierwszy raz od X lat na wypad na klenie więc przezbrojenie sprzętu czyli zmiana kołowrotka na ten z okoniówki do tego przegląd pudełka "kleniowego" dołożenie kilku wobków mojej produkcji i juz słyszę klakson świadczący o przybyciu kumpla .
Na miejscu widać że woda podniesiona i lekko trącona do tego uciąg jak na górskim potoku - to nie mój odcinek rzeki ja wolę głębokie doły i na ich obrzeżach łowić "klenie" a nie kleniki a tutaj kamienie w sumie dosyć długi odcinek rzeki z kamienistym dnem do tego kilka przelewów ale mimo wszystko postanowiłem łowić bez spinki bez czołgania się i skradania jak lis na dymanie tylko normalnie wejście na miejscówkę i rzut za rzutem wachlarzem na smużaka obławiałem przelew i rynienkę pod brzegiem przy zalanych trawach aż w końcu trafiłem klenika około 25cm i później w podobny sposób 2 trochę większe +- 30cm .
Ryby sikały mleczem dlatego odpuszczam narazie łowienie tego gatunku bo pomimo okresu ochronnego wolę łowić wytarte szczupaki w kwietniu niż niewytarte klenie nie mające okresu ochronnego - zdrowy rozsądek a nie dziwne przepisy :).
Jako ciekawostkę dodam że kolega super kij z pracowni za przeciętne wynagrodzenie miesięczne polaka mieszkającego w Polinie wszystko super i niestety nie udało mu się wciąć kilku bardzo pięknych widowiskowych brań a u mnie skuteczność na tym dragonie 100% - to mój uniwersalny kij od pewnego czasu na okonia spokojnie się nadaje , szczupaki tak samo zwłaszcza te średnie , klenie na upartego też obsłuży , bolki lekko , wypróbuje w czerwcu na sandaczach czy ta kluska wyginająca się jak krowi ogon będzie w stanie wciąć zębacza bo na sztywnych kijach mam dużo pustych brań a ciekawe jak mi pójdzie dla odmiany z miekkim kijem med-fast.
Ocena wyjazdu : 5/10


Załączniki:
Komentarz: klenik - raczej nie podniecam się przy zdjęciach jak widać :P
klenik.jpg
klenik.jpg [ 90.94 KiB | Przeglądane 10417 razy ]
Komentarz: to miejsce aż śmierdzi szczupakiem
20180523_041119.JPG
20180523_041119.JPG [ 45.74 KiB | Przeglądane 10417 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1150 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL