Wędkarski Świat

Forum
Teraz jest N, 31 maja 2020, 12:03

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czarniak
PostNapisane: Pn, 21 lipca 2008, 16:26 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 14 kwietnia 2008, 11:55
Posty: 7
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Witam. Czarniak to wspaniała sportowa ryba godna najwyższej uwagi. Niestety nie występuje w naszym Bałtyku więc trzeba się pofatygować do Norwegii aby liczyć na taaaką sztukę. "Taaaka sztuka" oznacza czarniaka przynajmniej 7-8 kg, który i tak w ocenie specjalistów jest co najwyżej spory.
Moje kilkuletnie przygody z tą rybą o podanych gabarytach skłoniły mnie do podzielenia się wiedzą z Wami. Liczę także na Wasze doświadczenia.
Z moich obserwacji wynika niezbicie, że czarniak jest rybą plosa. Pod nią może być i 300 metrów. Warunkiem koniecznym jest jakieś stado drobnicy (np. małych czarniaków właśnie, którymi duże nie gardzą). Wtedy to czarniaki zamieniają się w pasterzy pilnujących stada i tępiących wszelką konkurencję. Największe sztuki stoją sporo poniżej "owieczek", nawet na 40-50 metrach. Łowię z opadu na najlżejsze przynęty na jakie łowić się da w danej chwili, jak nie ma wiatru wystarczą pilkerki 40g... Opuszczam szczytówkę do powierzchni wody i powoli unoszę aż do wyprostowania ręki i wędziska niemal do pionu. Jest to krytyczny moment bo czarniaki często lubią zagryźć właśnie wtedy gdy przynęta przebywa zaledwie kilka centymetrów swej drogi w dół. Po prostu nie ma miejsca na zacięcie i trzeba kombinować. Ja podskakuję co kumpel po kiju kwituje słowem piiiiii...
Drugim dobrym miejscem są okolice tuczarni łososi jakich w fiordach całe mnóstwo. Naokoło nich są porozstawiane boje a te z kolei powiązane są linami z sobą i z dnem. I właśnie w tych linach siedzą kapitalne okazu czarniaków czekających na łatwy posiłek. Niestety liny też czekają więc łowisko tego typu zaliczyłbym do trudnych. Zacięta duża ryba też od lin nie stroni więc pozostaje zastosować mocniejszy sprzęt co ryb tych wcale nie peszy. Nie wpływam nigdy na teren ograniczony bojami lecz łowię na zewnątrz w bezpośredniej ich bliskości.
Można też czarniaki łowić z brzegu pod warunkiem, że w zasięgu rzutu pojawi się stado śledzi, makreli lun czarniakowa drobnica. Obok czarniaka częstym gościem będzie na wędce dorsz i duża makrela. Pozdrawiam.

_________________
Groszek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 21 lipca 2008, 16:38 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 14 kwietnia 2008, 11:55
Posty: 7
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
A tu taki 11-12 kg wytargany z między lin koło łososiowej farmy na Sagfjorden. Oczywiście wrócił do wody cały i zdrowy.


Załączniki:
100_5303a.jpg
100_5303a.jpg [ 544.95 KiB | Przeglądane 16752 razy ]

_________________
Groszek
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 21 lipca 2008, 21:40 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 14 lutego 2006, 20:53
Posty: 738
Lokalizacja: Gdynia
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy
Czarniki - moi klienci z reguły starają się je eliminowac, stosując jak najcięższe pilkery aby szybko opadły na dno i pod czas opadania nie zostały zeżarte właśnie przez czarniaki.
Widziałem już czarniaki złowione w naszej części Bałtyku.
Raz w Łebie i raz we Władku, ale to czysty przypadek, jak wspomniał Groszek, nie występują w naszej części Bałtyku.

Pozdrawiam Wilka Morskiego.

_________________
>> SOLVKROKEN POLSKA TEAM <<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 22 lipca 2008, 11:52 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 14 kwietnia 2008, 11:55
Posty: 7
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Powiem szczerze, że dziwię się Twoim klientom omijającym czarniaki szerokim łukiem. Chyba, że interesują ich jedynie ryby typowo denne, lub spędzające większość czasu w jego pobliżu. Nie jest to zapewne strefa dużego czarniaka za wyjątkiem czasu, o którym pisałem wcześniej. Porównywalnej wielkości czarniak walczy jak torpeda na uwięzi a nie worek kartofli jak dorsz. Pod względem sportowym te dwa gatunki są nieporównywalne, bezsprzecznie na korzyść tego pierwszego. Za to przyznam Ci rację jeśli chodzi o przebicie się przez niejednokrotnie potężne stado drobnych czarniaków. Wtedy trzeba zapomnieć o lekkich przynętach zakładając nawet 300 gramowe klamki. Taka waga w zasadzie gwarantuje bezproblemowe przebicie się przez warstwę drobnicy i umieszczenie przynęty w strefie rażenia grubasów. w tym przypadku stosuję inną technikę wabienia polegającą na utrzymywaniu przynęty jedynie w zwisie. Jeśli poruszam nią to bardzo delikatnie, dosłownie kilkanaście cm w górę i w dół. To wystarcza by wyprowadzić z równowagi nawet najostrożniejsze sztuki.
Są jeszcze inne metody tych wspaniałych ryb ale może innym razem.
Dzięki Piotrze za odzew i mam nadzieję na jakieś ciekawe wiadomości od Ciebie i innych. Pozdrawiam.

_________________
Groszek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL