Feeder na niżówce

Feeder na niżówce

Niżówka (…) dla wędkarza łowiącego z brzegu feederem jest to niestety bardzo trudny okres. Zwłaszcza, gdy skrajnie niska woda przypada na przełomie lata i jesieni. Na szczęście można dobrać się do ryb także łowiąc z brzegu i posługując się stacjonarnymi metodami. (…)

Pierwszym warunkiem jest znalezienie miejsca, gdzie są ryby. Wydaje się to proste, bo im mniej wody w rzece, tym łatwiej powinno być znaleźć ryby, skoro ich zagęszczenie jest większe. Niestety, nic bardziej mylnego. Jeśli dodatkowo utrzymuje się wysoka temperatura wody w połączeniu z jej niskim stanem, to nie mamy czego szukać w najgłębszych dołach ze stojącą, czy ledwo płynącą wodą. Puste będą zastoiska między główkami czy zapływy z leniwym nurtem. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że ryby potrzebują tlenu i jednocześnie muszą mieć co jeść. Dlatego w czasie letniej niżówki trzeba ich szukać tam, gdzie jeszcze utrzymuje się rzeczny nurt. Koniecznie trzeba obłowić główki, z których najłatwiej sięgnąć jeszcze płynącej wody. Jednak podczas niskiej wody gruntowy zestaw trzeba ulokować tam, gdzie woda zdecydowanie płynie. Ryby trzymają się zarówno napływającego na główkę nurtu, jak i smugi prądu, który ciągnie się warkoczem w dół rzeki. Mają w tych miejscach wszystko, czego potrzebują, czyli najbardziej natlenioną wodę oraz dostatek pokarmu, jaki niesie płynąca woda.

Jeśli szykujecie się na połowy leszczy „Feederem na niżówce” to oprócz znalezienia miejscówki musicie odpowiednio zanęcić łowisko, przygotować zestaw i w odpowiednim czasie podać skuteczną przynętę. Szczegóły wyjaśniam w „Wędkarskim Świecie” 9/2017 na stronie 14.

Autor artykułu

Paweł Daniec
Paweł Daniec stały współpracownik Profil autora

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Storm