Wyróżnione

Echosonda mobilna i klasyczna

Jeszcze kilkanaście lat temu wędkarz mający echosondę wzbudzał zazdrość u kolegów po kiju. Obecnie sonar stał się niemal podstawowym elementem wyposażenia, podobnie jak wędzisko czy kołowrotek. Z pewnością przyczyniły się do tego: znaczna obniżka cen urządzeń, dostępność i bogata oferta rynkowa. Dziś echosonda jest wykorzystywana zarówno podczas węd-kowania zarówno z łodzi, jak i z brzegu. […]

Z wędką w krainie mongolskich chanów

Po kilkunastu miesiącach pojawia się tęsknota, chęć poznawania i zdobywania, a później jest tylko głód i nieugaszone, dzikie pragnienie wyruszenia w nieznane. Z wielką niecierpliwością oczekuję na wymarzony wyjazd do Mongolii. Moją wyobraźnię rozpalają książki F. A. Ossendowskiego, A. Danilczuka,J. Putramenta, B. Uryna i relacje przyaciół. Wyprawę organizuje Mariusz, a naszym miejscem docelowym jest Rezerwat […]

Wywiad z Maciejem Kłysikiem – Pomówmy o Drwęcy i trociach na muchę

Pierwszy stycznia – święto wszystkich prawdziwych łowców salmonidów. Nieważne, z jakiego regionu Polski, wszystkim nam od dłuższego czasu chodzi jedno po głowie: poczuć na kiju pulsujące szarpnięcia dużej i silnej ryby. Wzeszłym roku na łamach „Wędkarskiego Świata” na wspaniałą podróż pozagranicznych łowiskach trociowo-łososiowych zabrał nas Maciek Drosd. Tym razem wraz z innym Maćkiem, mieszkającym w […]

Drapieżniki z krainy wiatraków

Moja historia z wędkarstwem zaczęła się, gdy miałem 4 lata. Właśnie wtedy mój tata zabrał mnie pierwszy raz na ryby do Otmuchowa. Pociąg z Dzierżoniowa do Otmuchowa odjeżdżał o 6.01. W tamtych czasach wagony były zapełnione po brzegi samymi wędkarzami. Łowiliśmy również sporo na zbiorniku zaporowym Mietków (woj. dolnośląskie) znanym z bardzo dużej populacji ryb […]

Grudniowe szczupaki

Większość wędkarzy odpuszcza sobie łowienie w grudniu, bo zimno, bo dzień krótki, bo wyniki nie zawsze są zadowalające. Ale grudzień jest miesiącem bardzo specyficznym… Drapieżniki są najedzone, a wo- da jest na tyle wychłodzona, że tempo ich metabolizmu wyraźnie spada. W związku z tym trudno trafić w tzw. wielkie żarcie. Ja jednak lubię łowić w […]

Grudniowe okonie

Od kilku lat zima rozpieszcza nas swoimi stosunkowo wysokimi temperaturami. Dzięki temu możemy zdecydowanie więcej czasu poświęcić na tradycyjne łowienie okoni przy użyciu spinningu. Łowienie zimowych pasiaków jest o wiele trudniejsze niż np. jesiennych. Dzieje się tak z kilku powodów, ale przede wszystkim ze względu na chimeryczność w pobieraniu pokarmu oraz czas żerowania tych pięknych […]

Wędki spinnignowe – co warto o nich wiedzieć? Jak wybrać właściwą?

Zastosowanie wędek spinningowych zmieniło się w ostatnich latach. Wcześniej używano ich najczęściej do połowu określonego rodzaju ryb – głównie drapieżnych jak szczupaki i okonie, obecnie można je stosować również w przypadku mniejszych, niegroźnych ryb (leszczy, płotek itp.). Niezależnie od tego, jakie okazy chcemy łowić, możemy być pewni, że wędka spinningowa sprawdzi się doskonale. Jaką jednak […]

San – moja szczodra rzeka

Oddanie do użytku w 1968 r. zapory w Solinie w ogromnym stopniu wpłynęło na San, który w okolicach Leska i Zagórza z krainy brzany zmienił się w górską rzekę. Zrzuty wody z zapory sprawiają, że latem w Sanie woda jest zimna i dobrze natleniona, a zimą stosunkowo ciepła, co powoduje, że rzeka praktycznie od Zwierzynia […]

Dwie metody, dwie głowacice

Dzień przed naszą wyprawą nasz kolega z Bieszczadów zamieścił informację, że złowił rybę. Czy to wpłynęło na naszą decyzję, tego nie wiem, ale postanowiliśmy z Krzyśkiem tam pojechać. W czasie drogi rozmawialiśmy o głowacicach, pracy i tak nie wiedząc kiedy, dojechaliśmy do Leska do kolegi strażnika po całoroczne licencje. Chwila rozmowy z Pawłem, co, gdzie, […]

Ryby z probówki

Zarybienia wywołują wielkie emocje. Część wędkarzy żąda jak najczęstszego zarybiania atrakcyjnymi z naszego punktu widzenia gatunkami, bo uważa, że jest to najszybsza droga do zasobnych łowisk. Ja nie jestem ichtiologiem, ale jako wędkarz z wieloletnim stażem jestem zdania, że zarybienia to zło konieczne. Używam określenia „zło konieczne”, bo wiele naszych wód jest poddanych olbrzymiej presji […]

Autorzy