Dariusz Dusza

Dariusz Dusza

Jest stałym felietonistą Wędkarskiego Świata od 1998 roku. Publikuje również opowiadania i artykuły poświęcone spinningowi.

Autor tekstów, gitarzysta i kompozytor. Karierę rozpoczął w kultowej, punkowej Śmierci Klinicznej. Grał również w takich zespołach jak Absurd, DiM, Chuligani oraz Redakcja. Szerszej publiczności dał się poznać jako szalony, ekspresyjny gitarzysta zespołu Shakin` Dudi. Spod jego pióra wyszły takie przeboje Irka Dudka jak „Au sza la la la”, „Za dziesięć minut trzynasta” czy „Och Ziuta”. W swoim dorobku ma ponad 200 tekstów. Pisał dla zespołu Dżem („Jak malowany ptak”, „Zapal świeczkę” i wiele innych), obecnie współpracuje m.in. z Michałem Urbaniakiem, Lorą Szafran, zespołami Cree i Bracia. Nagrał wiele płyt długogrających, nadal koncertuje z zespołami Shakin` Dudi i Redakcją.

W latach dziewięćdziesiątych współpracował z kultowym Światem Spinningu. Napisał cztery książki o tematyce wędkarskiej: „Łowić z duszą i głową”, „Sekrety mistrzów spinningu”, „Właśnie wróciłem z ryb” i „Wędkarski kalendarz brań”.  Wędkuje grubo ponad trzydzieści lat. Jego ukochanymi metodami są spinning i sztuczna mucha. 

Najnowsze artykuły autora

Lin?

Siedzisz na pomoście i w duchu przeklinasz. Skąd ci przyszło do głowy, żeby na początku lipca przyjechać na urlop nad to jezioro? No skąd? Może przez ten artykuł w „Wędkarskim Świecie”? Ale nie, autor wyraźnie pisał o październiku. Wtedy polecał to jezioro jako rewelacyjne (oczywiście jak na dwudziesty pierwszy wiek) łowisko szczupaków i wielkich okoni. Owszem, złowiłeś kilka pasiaków. Gdyby je skleić, mógłbyś się pochwalić czterdziestakiem.

Autor: Dariusz Dusza dodano: 2018-06-24
Pożyczka

Gości miałem.

Lubicie, gdy Was ktoś odwiedza? Zapewne tak. Przecież gościnność to nasza narodowa cecha. Ponoć. Oczywiście też lubię podejmować gości, karmić ich, poić, rozmawiać i integrować się. Jestem istotą towarzyską. Ale...

Autor: Dariusz Dusza dodano: 2018-05-27
Cyfry

Boleniowo mi. Zielono ni. Bo leniwie mi.

Uwaliłem się na szeleszczące, wyschnięte trzciny. Bardzo wygodny materac, doskonale nadaje się na boleniową drzemkę. Boleniową drzemkę? Tak, bo dzisiaj wszystko jest boleniowe. Boleniowa pobudka o drugiej w nocy. Boleniowe śniadanie z boleniowym kubkiem kawy. Potem boleniowe pakowanie boleniowego auta i boleniowa podróż boleniową drogą na boleniowe ostrogi... Boleniowy boleniowy maj.

Autor: Dariusz Dusza dodano: 2018-04-22
Zobacz wszystkie artykuły tego autora

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
rapala pike program