Czerwiec – czas dużych drapieżników

Czerwiec – czas dużych drapieżników

Pierwszą połowę czerwca spędziłem nad jeziorami Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej. Celem moich wypraw były przede wszystkim sandacze i szczupaki. Mniejszą uwagę poświęcałem okoniom, które dopiero teraz zaczynają się ostro rozkręcać. W wyborze interesujących miejsc pomagały mi obserwacje wody oraz echosonda wskazująca rozległe ławice drobnicy. Drapieżniki trzymały się blisko przemieszczających się skupisk niewielkich ryb wypełniających wielokrotnie cały ekran echosondy. Często nawet długie obławianie tego typu miejsc nie przynosiło rezultatów, jednak warto było czekać i konsekwentnie prowokować drapieżniki selektywną przynętą, którą od czasu do czasu interesowały się wspaniałe ryby. W płytkich, porośniętych miejscach najlepiej sprawdzały się duże swimbaity (15-20 cm), a w nieco głębszych, wolnych od zaczepów, z twardszym i nieregularnym dnem, bezkonkurencyjne okazały się przynęty miękkie. Duże przynęty nie ograniczały brań średnich ryb, a jednocześnie pozwoliły na złowienie okazów, które dostarczyły mi niesamowitych emocji!

Pozdrawiam,

Rafał ,,Mleczuś” Mleczak  

Autor artykułu

Rafał Mleczak
Rafał Mleczak stały współpracownik Profil autora

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
SUZUKI PIASECZNO MARINE