Czatuje czy goni?

Czatuje czy goni?

(...) Obserwacja zachowania ryb drapieżnych zawsze było moją pasją. Widząc polującego drapieżnika niejednokrotnie powstrzymywałem się do podrzucenia mu przynęty i skupiałem się na poznaniu trasy, po której się poruszał, powtarzalności, skuteczności i miejsc jego ataków oraz na określeniu położenia „bazy”, do której drapieżnik wracał po polowaniu. Robiłem to i robię nadal, nie tylko z czystej ciekawości, ale również po to, aby nauczyć się przewidywać ruchy ryb i podawać przynętę w odpowiednie miejsca, zanim znajdzie się tam drapieżnik, którego zamierzam złowić.

Rzut gumy w pobliże granicy zielska, opad, podciągnięcie, drugi opad – i strzał szczupaka. Czyżby drapieżnik świadomie czatował w gęstwinie roślin i nieruchomy czekał, aż ofiara podpłynie mu pod pysk?

Kiedyś tak myślałem. Ale moje obserwacje i doświadczenia z bardzo płytkich jeziorowych łowisk szybko obaliły ten mit, często powtarzany w licznych publikacjach. (...)

Mój artykuł o sposobach polowania szczupaków i pstrągów znajdziecie na stronie 26 WŚ 3/2017.

Autor artykułu

Jacek Kolendowicz

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Minnkota