Bośnia i Hercegowina

Bośnia i Hercegowina

Dzikie Góry Dynarskie poprzecinane dolinami w kształcie litery V a w nich rzeki z krystalicznie czystą wodą. Bośnia i Hercegowina to kraj piękny i malowniczy. Górzysty teren, wpływ śródziemnomorskiego powietrza sprawiają, że czujemy się tu wyjątkowo dobrze i nawet pod koniec października oddychamy pełną piersią. Znajdują się tutaj rzeki, które populacją dzikich, naturalnie rozmnażających się pstrągów i lipieni potrafią zadziwić nie jednego podróżnika wędkarskiego. Całość tworzy istny, nie tylko wędkarski, raj na ziemi. Czy aby na pewno tak jest?

Piętno krwawej wojny odczuwalne do dziś

Planując wędkarską wycieczkę do Bośni warto zasięgnąć podstawowych informacji na temat zwyczajów i zasad panujących w tym kraju. Dzisiejsza Bośnia krajobrazowo przypomina Polskę z czasów głębokiego PRL - u. Fakt, że od pewnego czasu obywatele UE mogą wjechać na terytorium BiH za okazaniem dowodu osobistego, nie świadczy o przychylności wszystkich mieszkańców. Należy pamiętać, że w roku 1995 zakończył się tutaj bardzo krwawy i ludobójczy konflikt. Przerwanie walk i utrzymanie względnego pokoju było możliwe tylko dzięki interwencji ONZ. Minęło zaledwie ponad 20 lat od tych dramatycznych zdarzeń na Bałkanach, a to zdecydowanie zbyt krótko, żeby rany zdążyły się zagoić. Dzisiejsza Bośnia jest bardzo biedna i całkowicie podzielona. Jest ona krajem, gdzie większość społeczeństwa, żyje w ogromnym ubóstwie. Aparat państwowy rozbudowany jest do granic możliwości. Odradzająca się państwowość próbuje dźwignąć zmęczone życiem społeczeństwo. Jadąc na wędkarską wyprawę, warto przestudiować zarówno historię jak i obecną sytuację w kraju. Pozwoli nam to uniknąć wielu nieporozumień a wręcz zagrożeń.

Wędkarski punkt widzenia

Na wędkarskich slajdach Bośnia prezentujesię wyjątkowo urokliwie. Malownicze rzeki wypływające prosto ze źródlisk, niosą krystalicznie czystą, zimną i dobrze natlenioną wodę. Wodę, która jest domem dla niezliczonej ilości gatunków jętek, chruścików i widelnic, jakże ważnego ogniwa w łańcuchu pokarmowym rzecznego ekosystemu. Właśnie dzięki tej obfitej bazie pokarmowej a także żwirowatemu podłożu bośniackie lipienie i pstrągi dorastają w krótkim czasie do rozmiarów XXL.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Macieja Gałgańskiego i Wojciecha Koperskiego na stronie 66 WŚ 8/2019.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata - szczegóły tutaj.

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Kalosze