Bolenie XXL

Bolenie XXL

"Z całego sezonu boleniowego, który trwa od wiosny do późnej jesieni, październik jest miesiącem, w którym łowi się największe rapy. Nie jest to proste łowienie i nie każdy podejmie takie wyzwanie. Najtrudniejsze bowiem jest samo namierzenie boleni.

W tym okresie rapy powoli zaczynają grupować się w stada, które żerują przez cały dzień. Z moich obserwacji wynika, że wielkość stada zależy w głównej mierze od poziomu wody w rzece. Im niższa woda, tym zgrupowania są większe. Wynika to z tego, że przy niżówce ryby wybierają najbardziej atrakcyjne miejsca, których jest zdecydowanie mniej niż przy ustabilizowanych warunkach. Takie warunki są jednak najlepsze. W tym artykule postaram się udzielić Wam kilku wskazówek, jak i gdzie szukać boleni w rozmiarze XXL. (...)

Będąc nad rzeką bacznie obserwuję wodę i rybitwy. Pamiętam takie lata, gdy dzięki rybitwom lokalizowałem potężne skupiska uklei i wraz z nimi boleni. To było niezwykłe eldorado. Seryjne łowienie grubych boleni w takich miejscach nie było czymś nadzwyczajnym. Takie zjawiska jednak są już coraz rzadsze nad Odrą, ale czujnym trzeba być. (...)

Najlepsze jesienne przykosy to te, które zaczynają się od samego szczytu główki i biegną do środka rzeki. Bolenie praktycznie zawsze ustawiają się na początku i końcu przykosy. Głębokość za przykosą rzadko będzie przekraczać 2 m, a więc jest to idealne miejsce. W zależności od pogody zdarzało mi się łowić grube bolenie niemalże z powierzchni, ale tylko przy pełnym słońcu. To, gdzie i na jakiej głębokości żerują rapy, zależy wyłącznie od głębokości przebywania drobnicy. ..."

Cały artykuł, który przygotował dla Was Tomasz Sulej znajdziecie na stronie 14 WŚ 10/2017.  

Autor artykułu

Sylwia Gościmska
Sylwia Gościmskastały współpracownik Profil autora

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Dargon