Amok

Amok

"Ten sezon, z racji skróconego okresu ochronnego, dla suma był na tyle długi, że ciekawych i niestandardowych wydarzeń nad wodą było co najmniej kilka. Były noc po nocy obcinane przez bobry linki, były spektakularne przyłowy w postaci dużych kleni na zestaw sumowy, było grupowe żerowanie sumów, w efekcie czego mieliśmy w jednej chwili kilka brań na wędkach. Jednak w pamięci na długo zapadną mi dwa zdarzenia, które po raz kolejny dają dowód na to, że łowienie ryb, a zwłaszcza sumów, nie jest przewidywalne ani monotonne.

Pierwsze zdarzenie było zaraz na początku sezonu, gdzieś w połowie czerwca. Jako że Wisła za pomocą tylko sobie znanych sił wezwała mnie nad swój brzeg w środku tygodnia, nie zdążyłem namówić żadnego kompana na wspólny pobyt, dlatego to, co się wydarzyło, wielu moich kolegów traktowało z dużą rezerwą, choć znając mnie tyle lat wiedzą, że nie fantazjuję nad wodą. Na szczęście cała sytuacja powtórzyła się po dwóch miesiącach, gdy miałem już czterech wiarygodnych świadków. Była godzina 20.30, siedzieliśmy przy ognisku i wtedy nagle ..."

Jak Mateusz Frankiewicz wspomina sezon 2018? Zapraszamy na stronę 14 WŚ 1/2019. 

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Dargon