Aktualności

Sortuj od:
Kanały w Koninie

To miejsce jest dla mnie szczególne z racji tego, że to właśnie tam stawiałem swoje pierwsze kroki związane z wędkarstwem karpiowym. Określenie „Kanały Konińskie” dotyczy szeregu meandrujących kanałów wykorzystywanych głównie w celu dostarczania wody służącej do schładzania turbin tamtejszych elektrowni produkujących prąd.

Autor: Robert Adamski dodano: 2017-03-02
Najlepszy na plaży

"Surfcasting to ulubiona dyscyplina sportowa Andrzeja Dechnika, który w Rankingu Władek TEAM 2016 uplasował się na pierwszym miejscu. Mój rozmówca w minionym roku często stawał na podium, co również skutkowało uzyskaniem tytułu Czempiona roku 2016 Klubowej Ligi Surfcastingu. Pozwoliłem sobie zadać Andrzejowi kilka pytań, które, mam nadzieję, ubogacą naszą wiedzę na temat tej wspaniałej dyscypliny sportowej."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-03-01
Lekcja 2016

Każdy sezon otwiera przed nami nowe możliwości, w głowie rodzą się plany, na przestrzeni miesięcy zmieniające się w cele, do których dążymy i które staramy się realizować. Początek roku jest okazją do podsumowań minionego sezonu. Dla mnie rok 2016 był potwierdzeniem faktu, że najlepszym nauczycielem dla wędkarza są jego własne doświadczenia, kreowane sukcesem, ale znacznie częściej porażką.

Autor: Rafał Mleczak dodano: 2017-02-28
Najmłodsza rzeka w Polsce -10 lat Iny!

Gdy na uroczystości otwarcia jubileuszowych, 10 zawodów „Troć Iny” Artur Furdyna wspominał historię Towarzystwa Przyjaciół Rzeki Iny i Gowienicy, którego założenie było jednocześnie początkiem trociowej kariery rzeki, dotarło do mnie, że nigdy nie było w „Wędkarskim Świecie” artykułu o Inie. Owszem, pojawiały się relacje z zawodów, ale rzeka była w nich tylko tłem. Czas to nadrobić. 

Autor: Marek Szymański dodano: 2017-02-27
Rywal

Piotr i Paweł przyjaźnili się od czasów studiów. Pracowali w różnych firmach, za to na podobnych, kierowniczych stanowiskach. Każdy z nich miał dom, ogródek i spalinową kosiarkę. Każdy miał laptop, smartfon i kredyt w banku. I Piotr, i Paweł mieli piękne żony. Oczywiście mieli też koty, bo bez kotów życie jest podłe. Naprawdę mieli ze sobą dużo wspólnego: od kompletu garnków Zeptera po dekoder cyfrowego Polsatu. Byli wzorcowymi przedstawicielami polskiej klasy średniej. Tej wyższej, patrząc na wysokość rat za samochód. Wiedli podobne, spokojne życie. Bez nałogów (na razie), bez romansów (na razie) i bez poważnych problemów finansowych (na razie). Łączyło ich wiele, ale najbardziej łączyła ich wędkarska pasja.

Autor: dodano: 2017-02-26
Szmatka i magnes

W życiu mam wiele szczęścia. Polega ono między innymi na tym, że spotykam wielu świetnych wędkarzy. Od każdego z nich, bez względu na wiek, staram się czegoś nauczyć. Kiedyś np. kilkunastoletniego chłopaka, młodego juniora, który był ze mną (i nadal jest) w klubie, podpatrzyłem, jak ułatwia sobie robienie zestawów i wiązanie przyponów.

Autor: Adam Niemiec dodano: 2017-02-25
Leszcze u progu wiosny

"Swoją przygodę z łowieniem leszczy na lodzie rozpocząłem na Zalewie Czorsztyńskim, po teoretycznym i sprzętowym przygotowaniu przez naszych kadrowiczów – Roberta Florczaka i Darka Jankowskiego. Do tej pory leszcze, a raczej leszczyki, trafiały mi się jak każdemu podlodowemu wędkarzowi – podczas łowienia okoni i płoci."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-02-24
Tłuste srebrniaki

"Marzec to miesiąc, w którym przyroda budzi się do życia po mroźnej zimie. Widać to nad wodą, gdzie wszystko dookoła zaczyna się zielenić, a także w samej rzece. Coraz wyższa temperatura wody sprawia, że ryby stają się aktywniejsze i wydłuża się ich okres żerowania. O tej porze roku trwa jeszcze okres ochronny prawie wszystkich drapieżników, więc ja, jako nizinny spinningista, lubię odwiedzić którąś z pomorskich rzek w poszukiwaniu troci."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-02-23
Z muchówką w 8-milionowej metropolii

Wandle jest prawobrzeżnym dopływem Tamizy, do której uchodzi na terenie południowego Londynu. Rzeczka ma tylko 14 km, płynie przez kilka londyńskich dzielnic, m.in. przez południowy Wimbledon. Tam miałem okazję wędkować.  

Autor: Mikołaj Hassa dodano: 2017-02-22
Za chwilę będzie za późno

Na stronie 6 WŚ 3/2017 w rubryce bez komentarza znajdziecie list, który napisał do nas Dominik Jankowski z Sieradza.

„Wystosowałem list do ZG PZW z apelem o ustanowienie całorocznego obrębu ochronnego dla brzany w Warcie na terenie Okręgu PZW Sieradz. Ostatecznie ZG PZW mnie spławił i kazał załatwiać sprawę samemu poprzez kontakt z Okręgiem Sieradz.

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-02-21
Naucz się chodzić

(...) Rozmawiałem niedawno z kolegą, fanem szybkich motocykli i samochodów, który z troską wypowiadał się na temat młodych adeptów tych dobrodziejstw. Z troską, gdyż facet to stateczny i poważny, wolny od złości, kpiny, zazdrości i tym podobnych złych cech. Otóż kolega Maciek zawsze powtarza przyszłym posiadaczom szybkich motocykli, że najpierw trzeba się nauczyć chodzić. Jak już staniemy na dwie nogi, to trzeba kilka lat pojeździć na rowerze, później na skuterku, by po przejściu kilku kolejnych etapów wsiąść na ścigacza, który pędzi 300 na godzinę. Wówczas jadąc na takim potworze, mamy szansę wyjść cało z każdej trudnej sytuacji.

Autor: Marek Szymański dodano: 2017-02-20
Sum holował ponton

"2 września wraz z dwoma kolegami po kiju, którzy przyjechali do mnie z daleka, wybrałem się na ryby na zbiornik zaporowy Przykona koło Turku. Zasiadka trwała 4 noce. Głównym celem wyprawy miały być karpie z wywózki. W dzień przyjazdu na łowisko postawiliśmy marker około 200 m od brzegu, na głębokości około 6 m. Miejsce to obficie zanęciliśmy gotowaną kukurydzą oraz mieszanką pelletu i kulek o różnej średnicy i zapachu. ..."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-02-19
Dargon