Aktualności

Sortuj od:
Ryba wyskoczyła na brzeg

"22 lutego wybrałem się wraz z moim kolegą na Regę do Nowielic. Był to nasz drugi wyjazd nad tę rzekę. Obydwaj byliśmy pozytywnie nastawieni, ponieważ będąc w tym samym miejscu 2 tygodnie wcześniej, zaliczyłem branie ryby, która wygrała walkę po próbie zatrzymania jej przed zwaliskiem."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-06-28
Wypuszczamy smaczne sandacze

Mimo opóźnionej, zimnej wiosny sandacze zeszły już z gniazd tarłowych i rozeszły się po jeziorze. Jeziora sandaczowe mają z reguły małą przezroczystość wody, ale jeśli traficie na przezroczyste łowisko sandaczy, to najlepiej poszukać ryb w najgłębszych rejonach zbiornika (nawet głębiej niż 10 m) z możliwie twardym dnem.

Autor: Jacek Kolendowicz dodano: 2017-06-28
Morskie przyłowy

"Z przyłowami bywa różnie – są mniej lub bardziej zaskakujące, a także mniej lub bardziej atrakcyjne. Poniżej krótko o tym, jakie „niespodzianki” mogą zameldować się na wędkach podczas połowów w naszych bałtyckich wodach."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-06-27
Sum 262 cm!

"Pad we Włoszech jest dobrze znanym łowiskiem sumów. Od lat sumiarze z całej Europy wyruszają do Włoch po rybę życia. Na początku marca przewodnik Stefan Seuß (menadżer Black Cat) oraz Ludwig i Maks Hellerowie przyjechali na Pad, aby zapolować na wąsate potwory."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-06-26
Sum na nudnej wodzie

Tekst o podobnym  tytule napisałem trzy lata temu. Brzmiał on "Sum na dużej wodzie" dotyczył łowienia na przyborze, co nie jest łatwe, ale możliwe. Dziś będzie o innej dużej wodzie, na której wiślakowi z Puław, Tarnowa czy nawet Warszawy trudno się odnaleźć. Chodzi o łowienie na cofkach zbiorników zaporowych. Moją metodą jest trolling, ale myślę, że wędkarze łowiący gruntowymi metodami również wyniosą z tego tekstu kilka przydatnych informacji. 

Autor: Marek Szymański dodano: 2017-06-25
REKORD POLSKI – 240 godzin na plaży

"Kto by pomyślał, że można ustanowić rekord Polski wędkując przez 10 dni i nocy bez przerwy. Przecież to czysta przyjemność – powiedzą karpiarze, którzy często spędzają nad wodą 2 tygodnie. Panie i Panowie – ustanowić ten rekord w wędkarstwie plażowym, przy szybko zmieniającej się aurze, na warunkach Biura Rekordów, jest dramatycznie trudno!"

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-06-24
Owocowy zawrót głowy

"Każdy z nas ma swoje ulubione potrawy. Jedni wspominają pierogi babci z dzieciństwa, inni kochają nowoczesną kuchnię molekularną lub owoce morza. Natomiast klenie, bo o tych łakomczuchach chciałbym napisać, uwielbiają wiśnie, czereśnie i porzeczki."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-06-23
Obrobić główkę, czyli sumowanie z ręki

"Mimo, że w Odrze jest bardzo duża populacja suma, z roku na rok jest coraz trudniej złowić przyzwoite ryby. Ogromna presja czyni z Odry arenę sumowych zawodów, które trwają od maja do późnej jesieni."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-06-22
Czy kolor ma znaczenie?

Nie wiem, jak widzi karp i czy rozróżnia kolory. Słyszałem o teorii, że świat naszych pupili jest raczej czarno-biały z domieszkami szarości. Ale to tylko teoria, a praktyka daje nam czasami odwrotny obraz. Ostatnio wiele się mówi na temat koloru zanęty lub przynęty. Czy ten aspekt jest ważny w osiągnięciu karpiowego sukcesu, czy może to jakaś wyimaginowana fanaberia?

Autor: Robert Adamski dodano: 2017-06-21
Podwodne tajemnice

Zanurzenie pod wodę kamery wysokiej jakości z czułym mikrofonem otwiera nam oczy na wiele ciekawych zjawisk, o których dotychczas nie mieliśmy pojęcia. Oto kilka przykładów. 

Autor: Jacek Kolendowicz dodano: 2017-06-20
Z mięsem na sumy

"Lista przynęt sumowych może być tak długa, jak bogata jest wyobraźnia sumiarzy, gdyż sum jest chyba najbardziej wszystkożernym przedstawicielem naszych mięsożerców. Trzeba przy tym pamiętać, że sama przynęta suma nie czyni. Działa, jak trzeba, dopiero w połączeniu z odpowiednią prezentacją, właściwym uzbrojeniem i zacięciem. Oto jak wygląda moja liga przynęt sumowych."

Autor: Sylwia Gościmska dodano: 2017-06-19
Płytkie szczupaki – metr wody i 50 gramów

Nie ma dla mnie nic bardziej ekscytującego w wędkarstwie niż branie ryby z powierzchni wody. Czy to boleń, pstrąg czy okoń – nie ma znaczenia. Wszystkie mają swoją potęgę. Na szczęście naszego herbowego drapieżnika także możemy łowić z powierzchni, a jego rozmiary i waleczność sprawiają, że takie branie na długo zostaje w pamięci.

Autor: Wojciech Krzyszczyk dodano: 2017-06-18
Storm