Wisła – woda niemal zniknęła na kilkadziesiąt minut!
Stare polskie przysłowie mówi: „kijem rzeki nie zawrócisz”. Jak się jednak okazuje – zawrócić się nie da, ale…. da się zatrzymać. Brzmi kuriozalnie, prawda? Niestety nie jest do śmiechu tym wędkarzom, którzy mieli okazję taką sytuację zobaczyć na własne oczy. Piszemy dość enigmatycznie, bo i sytuacja się taką wydaje. Pokrótce chodzi o to, że otrzymaliśmy informacje od małopolskich wędkarzy, że doszło do całkowitego zatrzymania przepływu wody na Wiśle na stopniu i elektrowni wodnej w Łączanach. Opis zdarzenia Według relacji dwóch wędkarzy obserwujących odcinek Wisły poniżej elektrowni wodnej w Łączanach (woj. małopolskie), około godziny 19:00 doszło do gwałtownego spadku poziomu wody na długości ok. 1 km. Świadkowie dokumentujący zdarzenie (zdjęcia wykonano o 19:21) opisują, że nurt praktycznie zanikł. Pozostała jedynie wąska struga wody, umożliwiająca suchą przeprawę na drugi brzeg. Według obserwacji świadków tama uruchomiła dwa przęsła z opóźnieniem, powodując 30-minutową przerwę w normalnym funkcjonowaniu przepływu. „Woda dosłownie uciekła nam spod nóg”…
