Archiwum dnia: 12 września 2017

jesiotr

„Tak wielką rybę złowił w tym roku z kanadyjskiej rzece Fraser Tomasz Pisarek ze Słubic. Jest to największy jesiotr wyholowany samodzielnie przez Polaka, gdyż tej wielkości ryby załoga zwykle holuje na zmianę. Poprosiliśmy łowcę, by podzielił się swoimi wrażeniami z pobytu na tym łowisku i ze spotkania z rekordowym jesiotrem. Paweł Majda: Jesteś doświadczonym wędkarzem. Dlaczego polscy wędkarze powinni także zaplanować swoją wycieczkę po rzece Fraser? Tomasz Pisarek: Z tym doświadczeniem to bym nie przesadzał. Znam wielu wędkarzy z mojego rodzimego Koła nr 2 PZW ze Słubic z bogatszym doświadczeniem, od których jeszcze wiele mógłbym się nauczyć. Co do rzeki Fraser – niewątpliwie jestem zaskoczony jej ogromem. Tym bardziej że nasza wyprawa odbywała się po wyjątkowo długiej zimie i stan wody był naprawdę wysoki. Spływające z gór wody pośniegowe spowodowały podniesienie zarówno poziomu wody, jak i wartkości nurtu. Wrażenia estetyczne są trudne do opisania. Z jednej strony wielka rzeka, która…

Dowiedz się więcej

kwoki

„Źródła dźwięku mające na celu zwabienie ryby są często wykorzystywane przez sumiarzy. Są grzechotki instalowane w woblerach, podobne wabiki stosuje się w konstruowaniu zestawów gruntowych i do łowienia wertykalnego. Urządzeniem niebędącym elementem zestawu, które również działa na zmysły suma specyficznym dźwiękiem, jest kwok. Z początkiem lat 90. zaczęły się pojawiać na łowiskach Europy Zachodniej wygięte kawałki drewna, którymi uderzano w tafle wody i, o dziwo, ten hałas prowokował sumy do ataku. Na terenie Polski metoda łowienia z kwokiem weszła do powszechnego użycia stosunkowo niedawno, a obecnie większość adeptów wędkarstwa sumowego chciałaby ją opanować, ale nie jest to łatwe. Duża oferta kwoków dostępnych na rynku nie ułatwia sprawy, gdyż są modele dobre i zupełnie nieudane, które tylko straszą ryby, więc warto się zapoznać z pewnymi regułami, zanim zaczniemy walić w wodę swoim pierwszym kwokiem. …” O kwokach przeczytacie w artykule Piotra Bąka na stronie 58 WŚ 9/2017.

twitching

W poprzednim numerze pisałem o mniejszych woblerach twitchingowych. Ale prawdziwe emocje czekają nas podczas polowania na sandacze i szczupaki. Oczywiście pozbawione sensu będzie wypłynięcie na środek jeziora i machanie woblerami kilka metrów nad stokiem górki. Są jednak miejsca i pory, gdy użycie tej metody jest wskazane i przynosi efekty. O ile łowienie sandaczy na spinning ma swoje ograniczenia, o tyle szczupaka można łowić na mnóstwo sposobów. Twitching jest jedną z nich. Aby jednak nasz sukces nie był li tylko dziełem przypadku, warto wiedzieć, gdzie i kiedy sięgnąć po tego typu wobler. Przede wszystkim w płytkich łowiskach, czyli tam, gdzie szczupaki lubią przebywać. Na początku sezonu większość takich akwenów czy płytkich zatok dużych zbiorników jest pozbawiona jeszcze gęstej roślinności. W miarę upływu roku łowiska te stają się niedostępne dla większości wabików. Zanim więc przestawimy się na antyzaczepowe przynęty, warto odwiedzić takie łowiska z pływającym woblerem twitchingowym. Nawet w trakcie upalnego lata…

Dowiedz się więcej

jak-lowic-suma

Niedbalstwo i brak podstawowej wiedzy na temat tej ryby nie popłaca. Każde niedociągnięcie wędkarza mocarna ryba wykorzysta, co w konsekwencji przyczyni się do porażki. Z sumem nie ma żartów. Sum to największa i najsilniejsza ryba zamieszkująca nasze rzeki, jeziora oraz zbiorniki zaporowe. Holowana dostarcza niezapomnianych przeżyć, ogrom emocji. Wymagająca od wędkarza indywidualnego przygotowania, w tym starannego kompletowania sprzętu, bez pominięcia drobiazgów. Na moim odcinku Odry, a tutaj najczęściej wędkuję, atrakcyjnych miejsc na suma nie brakuje. Aby trafnie wytypować miejsca, trzeba umieć czytać wodę. Częste przebywanie na łowisku pomaga dobrze poznać stanowiska, przy których warto się zatrzymać a następnie je obłowić – takie miejsca często stają się miejscówkami, bankówkami. Obecnie w trafnym rozeznaniu terenu bardzo pomocna jest echosonda. Pokaże nie tylko ryby, ale również głębokość wody oraz ukształtowanie dna. Moje ulubione „mety” na suma to dobrze znane fragmenty rzeki dla każdego wielkorzecznego spinningisty i nie różnią się one od miejsc, w…

Dowiedz się więcej

4/4